MIMOSZKOLNIE | Blog o edukacji i szkolnictwie.

TAG | Barbara Kudrycka

Jun/10

9

Narodowy Program Rozwoju Humanistyki

W poniedziałek (07.06.2010) Minister Barbara Kudrycka ogłosiła uruchomienie pilotażowej edycji Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki.  Program ma wspierać humanistyczną działalność badawczą.

W Programie przyjęto, że przez humanistykę rozumieć się będzie: “historię i archeologię, językoznawstwo i literaturoznawstwo, filozofię i religioznawstwo, historię sztuki, bibliologię, archiwistykę, etnologię, antropologię kultury, muzykologię oraz te dziedziny, badania i projekty, które zawierają humanistyczne treści i posługują się humanistycznymi metodami”. Program objąć ma następujące moduły: moduł badawczy, moduł wspierający młodych humanistów oraz moduł upowszechniający wyniki polskich badań humanistycznych w świecie. Środki finansowe nie będą przeznaczane na wspieranie działalności jednostek naukowych, ale na realizację konkretnych projektów badawczych. Decyzję o przyznaniu finansowania podejmować będzie Rada Naukowa, powoływana na trzyletnią kadencję przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Koszt realizacji Programu wyniesie 50 mln zł rocznie. Pierwsze konkursy na projekty finansowane ze środków Programu  zostaną ogłoszone pod koniec 2010 r., a finansowanie projektów rozpocznie się w 2011 r.

· · · ·

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego zapowiedziała wczoraj (7.06.2010) zreformowanie systemu kredytów studenckich. Jako najważniejsze z planowanych zmian Ministerstwo wskazuje  wprowadzenie stuprocentowego poręczenia kredytu ze strony państwa dla osób o dochodach poniżej 600 zł oraz zmianę procedur wypłacalności kredytów (dotychczas  wypłaty były realizowane w oparciu o wpis na kolejny rok studiów, w przyszłości mają być dokonywane na podstawie legitymacji studenckiej lub doktoranckiej).

· ·

Poniżej zamieszczamy list otwarty młodych naukowców. Jeśli nie zgadzasz się na zabiegi dalszej komercjalizacji szkolnictwa wyższego, jeśli nie akceptujesz planowanych zmian i reform, jeśli zgadzasz się z treścią listu i chciał(a)byś się pod nim podpisać – wyślij mail zawierający Twoje imię i nazwisko, stopień naukowy i szkołę wyższą na jakiej jesteś zatrudniony/a na adres: listmlodychnaukowcow@gmail.com

List otwarty młodych naukowców

Dziś na skutek zachęt do dyskusji nad zmianami w wyższej edukacji można odnieść wrażenie, że kształt wyższych studiów w przyszłości jest kwestią otwartą. Z niepokojem zauważamy jednak, że kształt dyskusji oraz szereg zmian wprowadzanych już na wyższych uczelniach sprawia, że rozmowa o przyszłości szkolnictwa wyższego jest tylko formalnością, bo kierunek reform został już wyznaczony. Ostatnie wystąpienia minister Barbary Kudryckiej, raporty Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich i Ernst&Youyng – Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową nie pozostawiają wątpliwości, że ten kierunek to komercjalizacja procesu nauczania i zwiększanie biurokratycznych i dydaktycznych obciążeń dla pracowników nauki. Wiedza ma stać się produktem – ładnie opakowanym, łatwostrawnym i szybko zbywalnym. Temu służą bezrefleksyjnie przywoływane rankingi uczelni, nierzadko oparte na standaryzowanych kryteriach, które nie odzwierciedlają rzeczywistej wartości pracy naukowej i dydaktycznej. Temu służy wprowadzany w całej Europie przy olbrzymim sprzeciwie środowiska naukowego i pomimo coraz liczniejszych protestów studenckich proces boloński.

To nieprawda, że jedyną drogą do reformy szkolnictwa wyższego jest jego komercjalizacja i zredukowanie do roli fabryk produkujących siłę roboczą. Uniwersytety, Politechniki, Akademie i Szkoły Wyższe to nie tylko kształcenie pracowników. Są one ważnymi instytucjami demokratycznego społeczeństwa i pozostaną nimi tylko wtedy, gdy zachowają autonomię i prawo do różnorodności poszukiwań naukowych. Musi też istnieć poczucie, że szkoły wyższe otwarte są na różne środowiska społeczne także te wykluczone społecznie. Takiej instytucji nie stworzą studenci-klienci i wykładowcy-sprzedawcy wiedzy. Taką instytucję może tworzyć samorządna wspólnota naukowa, dochowująca wierności standardom nauki i społeczeństwu, któremu służy.

Rzekome unowocześnianie szkolnictwa wyższego odbywa się przy niezmienionych pensjach pracowników naukowych, które pozostają skandalicznie niskie w stosunku do zarobków innych pracowników sektora wiedzy. Lekceważenie materialnej sytuacji pracowników nauki uniemożliwia jakąkolwiek reformę, bo podnoszenie standardów pracy stoi w konflikcie z sytuacją naukowców, w której wieloetatowość to nie kwestia wyboru, ale życiowej konieczności. Niedoinwestowanie „kapitału ludzkiego” na wyższych uczelniach jest najlepszym sposobem na to, żeby reformy ugrzęzły, zanim tak naprawdę się zaczną.

W szeregu małych kroków doprowadzono do sytuacji, w której młodzi naukowcy pracujący nad doktoratami zredukowani zostali do roli starszych studentów. Odejście od zatrudniania na asystenturach, uruchamianie studiów doktoranckich a następnie zdefiniowanie przez proces boloński pracy nad doktoratem jako III etapu studiów sprawiło, że doktoranci nie czują się partnerami starszych naukowców. Niezbędnym elementem reformy musi się stać odbudowa warunków, w których partnerskie relacje między doktorantami a starszymi pracownikami nauki znowu będą możliwe.

Domagamy się przygotowania wiarygodnego planu zachowania autonomii, różnorodności i wspólnotowości szkół wyższych. Domagamy się skończenia z praktyką nakładania na pracowników naukowych coraz większego obciążenia pracą dydaktyczną kosztem pracy badawczej. Domagamy się uczciwego wynagradzania pracowników nauki tak, aby mogli realizować swoje zadania z pasją i podniesionym czołem. Domagamy się, by doktoranci traktowani byli w sposób odpowiadający ich zawodowym celom i faktycznemu zakresowi obowiązków – jak młodzi naukowcy i badacze, a nie studenci III stopnia. Domagamy się przygotowania planu zwiększającego dostęp do wyższej edukacji dla osób ze środowisk wykluczonych społecznie.

Nie musimy akceptować zmian tylko dlatego, że ktoś nazwie je reformami. Nie musimy zgadzać się, że uniwersytety powinny kształcić szybko i standardowo. Uniwersytet to prawo do definiowania kierunku zmian. Nie dajmy go sobie odebrać.

Jeśli popierasz treść tego listu wyślij mail zawierający Twoje imię i nazwisko, stopień naukowy i szkołę wyższą na jakiej jesteś zatrudniony na adres: listmlodychnaukowcow@gmail.com

Źródło: www.rozbrat.org Tekst opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5

· · · · · · · · · · · ·

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Barbara Kudrycka przedstawiła wczoraj projekt nowelizacji ustawy, który w maju ma trafić do sejmu. Jego najistotniejsze punkty dotyczą wprowadzenia odpłatności za studia na drugim kierunku (zwolnionych z nich ma być 10% najlepszych studentów), ograniczenia możliwości obejmowania kolejnych etatów przez pracowników naukowych, zwiększenia nadzoru ministerialnego nad uczelniami (możliwość powołania przez ministra osoby p.o. rektora w przypadku kłopotów finansowych uczelni oraz konieczność zgody ministra na zwiększenie limitu miejsc na studiach stacjonarnych),  wyróżnienia spośród uczelni  krajowych naukowych ośrodków wiodących i dodatkowego ich finansowania z budżetu państwa. Minister Kudrycka zapowiada wprowadzenie zmian od października 2011.

Główne założenia projektu nowelizacji

Czytaj o zmianach na uczelniach: Rzeczpospolita

· · · · · ·

Charakterystyczne dla neoliberalnej polityki edukacyjnej tendencje do urynkowienia (marketyzacji, komercjalizacji) edukacji nasilają się, w największym stopniu dotykając jej najniższego (edukacja przedszkolna) i najwyższego (szkolnictwo wyższe) poziomu. W odniesieniu tego drugiego, oficjalnym przejawem takiego stanu rzeczy jest m.in. wystosowany w grudniu ubiegłego roku przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich projekt strategii rozwoju szkolnictwa wyższego, w którym czytamy o konieczności „poszukiwania dodatkowych źródeł finansowania szkolnictwa wyższego, włączając fundusze prywatne, będące następstwem wprowadzenia zasady częściowej odpłatności za studia stacjonarne na uczelniach publicznych. Wobec tego kierunku działań nie ma realnej alternatywy, muszą one jednak zostać rozłożone w czasie”[1]. Rektorzy, proponując wspomniany projekt strategii, idą o milowy krok dalej (niestety w tym samym kierunku) co Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Barbara Kudrycka, która w założeniach nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym proponuje między innymi wprowadzenie dodatkowej odpłatności za studiowanie na drugim kierunku[2]. W podobnym, choć mniej radykalnym od głosu rektorów, tonie wyrażona jest konkurencyjna dla pomysłu KRASP propozycja, przygotowana na zamówienie Minister Kudryckiej przez firmę Ernst and Young[3]. (more…)

· · · · · · · · · ·

Feb/10

5

Zaczynamy…

Bez zbędnych wstępów i wprowadzeń (głodnych wyjaśnień zapraszam do zakładki ‘MIMOSZKOLNIE – o blogu’) zaczynamy. Zaczynamy “od góry”, czyli od szkolnictwa wyższego, dokładnie od jego dwóch wizji, które aktualnie konkurują o status prawomocnej i obowiązującej strategii rozwoju. Pierwsza, opracowana przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich, zaprezentowana 2. grudnia 2009 r., zakłada szereg radykalnych zmian, jak m.in. wprowadzenie czesnego na studiach stacjonarnych.  Druga, przygotowana na zamówienie Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Barbary Kudryckiej przez firmę Ernst and Young i przedstawiona 3. lutego br., zdaje się być nieco łagodniejsza od rektorskiej,  jednak i tu nie brakuje planów rewolucyjnych, które już budzą kontrowersje. Ponieważ oba dokumenty są dość świeże, warto się z nimi zapoznać.  Pewnie warto byłoby również dla tych, którym brak siły, wytrwałości i czasu, sporządzić coś na kształt zestawienia pomysłów pojawiających się w obu strategiach. Możliwe, że takie zestawienie się wkrótce tu pojawi, jednak na chwilę obecną zapraszam do zapoznawania się z dokumentami źródłowymi:

Strategia rozwoju szkolnictwa wyższego 2010 – 2020 autorstwa KRASP – http://www.krasp.org.pl/index.php?sect=strategia

Strategia rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce do 2020 autorstwa Ernst and Young – http://www.uczelnie2020.pl/docs/file/SSW2020_strategia.pdf

Obie wizje zostaną teraz poddane szerszej publicznej debacie. Debata ta jednak ogranicza się (a  przynajmniej dzieje się tak w przypadku strategii KRASP) do odwiedzin na polskich uczelniach i spotkań z ich władzami (nie są to co prawda spotkania zamknięte, ale też nie są tak nagłośnione, aby osoby, które nie otrzymały na nie zaproszenia mogły się o nich bez trudu dowiedzieć). Podczas tych spotkań przedstawiciel KRASP (we Wrocławiu był to prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich) przedstawia fragmenty strategii i… tyle. Brakuje dyskusji, polemiki i tego rodzaju elementów składających się zazwyczaj na debatę. Pojawiające się pytania nie są traktowane poważnie i w zasadzie nie padają na nie odpowiedzi.

W takiej sytuacji tym bardziej istotne jest podejmowanie samodzielnych wysiłków  zapoznania się ze strategiami przez wszystkich tych, dla których istotny jest przyszły kształt szkolnictwa wyższego. Być może udałoby się stworzyć coś na kształt obywatelskiego projektu alternatywnej strategii. Albo przynajmniej sformułować jasny komunikat, jakie zmiany mogą liczyć na społeczna aprobatę, komunikat  możliwy do przekazania jako jeden ze społecznych głosów w tych trwających lub rozpoczynających się właśnie debatach.

· · · · · · ·

/