MIMOSZKOLNIE | Blog o edukacji i szkolnictwie.

TAG | neoliberalizm i edukacja

Tekst powstał  na podstawie referatu wygłoszonego przez autorkę podczas konferencji “Konflikt-Wykluczenie-Demokracja. Wizje wspólnoty politycznej”, zorganizowanej przez Zakład Filozofii Społecznej i Politycznej Instytutu Filozofii oraz Zakład Teorii Polityki Instytutu Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego w dniach: 08.12.09 – 09.12.09


Wstęp
Artykuł  przedstawia  sposoby, w jakie edukacja bierze udział w procesach wykluczania oraz wspiera proces tworzenia i odtwarzania społecznych różnic, a także pogłębiania rozwarstwienia społecznego. Stawiam w nim silną tezę, że edukacja stanowi istotną przestrzeń oraz narzędzie wykluczenia, przy czym teza ta dotyczy przede wszystkim edukacji formalnej, która, zgodnie z definicją zawartą w Słowniku Pedagogicznym, obejmuje “kształcenie oparte na stałych pod względem czasu i treści nauki formach, od szkoły początkowej po uniwersytet, […] systematyczny przekaz wiedzy, umiejętności i postaw w ustalonym miejscu i czasie, [którego celem jest] uzyskanie formalnych kwalifikacji potwierdzonych odpowiednimi świadectwami i dyplomami”[1]. Punkt wyjścia dla czynionych poniżej rozważań stanowi diagnoza dokonana przez liczne grono badaczy, zarówno rodzimych, jak i światowych[2], dotycząca ograniczonych możliwości międzypokoloweniowego awansu społecznego oraz ruchliwości wewnątrzpokoleniowej. Diagnoza ta rodzi pytanie, dlaczego, pomimo charakterystycznej dla nowoczesnych społeczeństw zmiany dominującego modelu międzypokoleniowej mobilności społecznej i dowartościowania roli kompetencji w procesie uzyskiwania określonych pozycji społecznych, osobom wywodzącym się z niższych warstw społecznych trudno jest osiągnąć wyższy status. W artykule zwrócę uwagę na kilka z możliwych odpowiedzi na to pytanie, które jako istotny czynnik wskazują specyfikę systemu edukacji formalnej. Przedstawię odpowiedzi, jakich dostarczają teorie reprodukcji struktury społecznej przez system oświatowy, zajmę się kwestią ukrytego programu szkoły jako narzędzia podtrzymywania społecznych różnic, a także zwrócę uwagę na aspekt ideologiczny edukacyjnej ekskluzji. Zacznę jednak od wyjaśnienia, co rozumieniem przez wykluczenie i do jakiego rodzaju wykluczenia odnoszą się poniższe rozważania.

(more…)

· · · ·

Witam 🙂
to mój blogowy debiut. Mam nadzieję że pierwszy tekst nie będzie ostatnim, chociaż przy prowadzeniu dzienników zawsze brakowało mi konsekwencji.

Dziękuję za gościnę 🙂
Paweł Rudnicki

Poszukując przestrzeni edukacji alternatywnej trafiłem do wrocławskiej Akademii Młodych Finansistów (AMF). Projekt edukacyjny na pozór uwolniony ze sztampowych ram szkoły, wiedzy podawanej encyklopedycznie, bez opresyjnych relacji nauczyciel-uczeń, okazał się bardziej niebezpieczny aniżeli oddziaływanie szkolne. To zagrożenie przejawiało się w bezkrytycznym propagowaniu ideologii neoliberalnej podanej dzieciom w sposób łatwy, miły i przyjemny, który dzieci (a przede wszystkim) rodzice uznali za niezbędny wyróżnik w drodze do odniesienia sukcesu. Alternatywność tego programu edukacyjnego w pewnym stopniu rzeczywiście istnieje, niemniej jednak nie ma ona nic wspólnego z krytycznym myśleniem, świadomością czy uwalnianiem z ograniczających ról. Alternatywa, w przypadku AMF, miała wyprzedzić program szkoły i nauczyć przedsiębiorczości dzieci, które de facto stają się przedsiębiorcze niemal od urodzenia. Żyjąc bowiem w świecie zdominowanym przez popyt i podaż dzieci podlegając socjalizacji stają się homo oeconomicus być może szybciej niż nam się zdaje. Akademia Młodych Finansistów zdaje się utwierdzać w przekonaniu, że najważniejsze co może przytrafić się ludziom to dobry biznes, zysk albo kredyt. W tym kontekście alternatywność tego programu edukacyjnego jest wręcz czymś niebezpiecznym. Ale po kolei… (more…)

· ·

Charakterystyczne dla neoliberalnej polityki edukacyjnej tendencje do urynkowienia (marketyzacji, komercjalizacji) edukacji nasilają się, w największym stopniu dotykając jej najniższego (edukacja przedszkolna) i najwyższego (szkolnictwo wyższe) poziomu. W odniesieniu tego drugiego, oficjalnym przejawem takiego stanu rzeczy jest m.in. wystosowany w grudniu ubiegłego roku przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich projekt strategii rozwoju szkolnictwa wyższego, w którym czytamy o konieczności „poszukiwania dodatkowych źródeł finansowania szkolnictwa wyższego, włączając fundusze prywatne, będące następstwem wprowadzenia zasady częściowej odpłatności za studia stacjonarne na uczelniach publicznych. Wobec tego kierunku działań nie ma realnej alternatywy, muszą one jednak zostać rozłożone w czasie”[1]. Rektorzy, proponując wspomniany projekt strategii, idą o milowy krok dalej (niestety w tym samym kierunku) co Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Barbara Kudrycka, która w założeniach nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym proponuje między innymi wprowadzenie dodatkowej odpłatności za studiowanie na drugim kierunku[2]. W podobnym, choć mniej radykalnym od głosu rektorów, tonie wyrażona jest konkurencyjna dla pomysłu KRASP propozycja, przygotowana na zamówienie Minister Kudryckiej przez firmę Ernst and Young[3]. (more…)

· · · · · · · · · ·

/