MIMOSZKOLNIE | Blog o edukacji i szkolnictwie.

TAG | prawo do edukacji

Poniżej zamieszczamy polskojęzyczną wersję “Wspólnego Oświadczenia” w sprawie “Światowej Fali Działań na rzecz Edukacji”, przygotowanego przez aktywistów i aktywistki z organizacji związanych z Międzynarodowym Ruchem Studenckim (International Students Movement). MRS to platforma, stworzona przez i dla grup oraz indywidualnych aktywistów i aktywistek działających na rzecz wolnej od opłat edukacji emancypacyjnej i przeciwstawiających się w swych działaniach trendom komercjalizacji oświaty. “Światowa Fala Działań na Rzecz Edukacji” obejmie szereg akcji i protestów przeciwko komercjalizacji edukacji, jakie w październiku i listopadzie odbędą się w wielu miejscach na świecie. (more…)

· · · ·

Światowa Kampania na rzecz Edukacji (Global Campaign for Education) to międzynarodowa sieć  organizacji promujących ideę prawa do edukacji: dostępnej, bezpłatnej, publicznej i dobrej jakości . Każdego roku w ramach GCE organizowany jest Światowy Tydzień Działań, podczas którego tysiące organizacji i związków zawodowych prowadzi kampanie w ponad 100 krajach, mające na celu wskazanie władzom, jak ważna jest dobra i dostępna edukacja, a także upewnienie się, czy władze te działają na rzecz jej wspierania.

Tegoroczny Tydzień Działań przebiega pod hasłem “1 Cel: Edukacja dla każdego” (“1 Goal: Eduation for All”), a jego głównym tematem jest finansowanie edukacji.

Więcej informacji oraz materiały dostępne na stronach: www.campaignforeducation.org/ (w języku angielskim), www.znp.edu.pl (w języku polskim)

· · · ·

Poniżej zamieszczamy list otwarty młodych naukowców. Jeśli nie zgadzasz się na zabiegi dalszej komercjalizacji szkolnictwa wyższego, jeśli nie akceptujesz planowanych zmian i reform, jeśli zgadzasz się z treścią listu i chciał(a)byś się pod nim podpisać – wyślij mail zawierający Twoje imię i nazwisko, stopień naukowy i szkołę wyższą na jakiej jesteś zatrudniony/a na adres: listmlodychnaukowcow@gmail.com

List otwarty młodych naukowców

Dziś na skutek zachęt do dyskusji nad zmianami w wyższej edukacji można odnieść wrażenie, że kształt wyższych studiów w przyszłości jest kwestią otwartą. Z niepokojem zauważamy jednak, że kształt dyskusji oraz szereg zmian wprowadzanych już na wyższych uczelniach sprawia, że rozmowa o przyszłości szkolnictwa wyższego jest tylko formalnością, bo kierunek reform został już wyznaczony. Ostatnie wystąpienia minister Barbary Kudryckiej, raporty Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich i Ernst&Youyng – Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową nie pozostawiają wątpliwości, że ten kierunek to komercjalizacja procesu nauczania i zwiększanie biurokratycznych i dydaktycznych obciążeń dla pracowników nauki. Wiedza ma stać się produktem – ładnie opakowanym, łatwostrawnym i szybko zbywalnym. Temu służą bezrefleksyjnie przywoływane rankingi uczelni, nierzadko oparte na standaryzowanych kryteriach, które nie odzwierciedlają rzeczywistej wartości pracy naukowej i dydaktycznej. Temu służy wprowadzany w całej Europie przy olbrzymim sprzeciwie środowiska naukowego i pomimo coraz liczniejszych protestów studenckich proces boloński.

To nieprawda, że jedyną drogą do reformy szkolnictwa wyższego jest jego komercjalizacja i zredukowanie do roli fabryk produkujących siłę roboczą. Uniwersytety, Politechniki, Akademie i Szkoły Wyższe to nie tylko kształcenie pracowników. Są one ważnymi instytucjami demokratycznego społeczeństwa i pozostaną nimi tylko wtedy, gdy zachowają autonomię i prawo do różnorodności poszukiwań naukowych. Musi też istnieć poczucie, że szkoły wyższe otwarte są na różne środowiska społeczne także te wykluczone społecznie. Takiej instytucji nie stworzą studenci-klienci i wykładowcy-sprzedawcy wiedzy. Taką instytucję może tworzyć samorządna wspólnota naukowa, dochowująca wierności standardom nauki i społeczeństwu, któremu służy.

Rzekome unowocześnianie szkolnictwa wyższego odbywa się przy niezmienionych pensjach pracowników naukowych, które pozostają skandalicznie niskie w stosunku do zarobków innych pracowników sektora wiedzy. Lekceważenie materialnej sytuacji pracowników nauki uniemożliwia jakąkolwiek reformę, bo podnoszenie standardów pracy stoi w konflikcie z sytuacją naukowców, w której wieloetatowość to nie kwestia wyboru, ale życiowej konieczności. Niedoinwestowanie „kapitału ludzkiego” na wyższych uczelniach jest najlepszym sposobem na to, żeby reformy ugrzęzły, zanim tak naprawdę się zaczną.

W szeregu małych kroków doprowadzono do sytuacji, w której młodzi naukowcy pracujący nad doktoratami zredukowani zostali do roli starszych studentów. Odejście od zatrudniania na asystenturach, uruchamianie studiów doktoranckich a następnie zdefiniowanie przez proces boloński pracy nad doktoratem jako III etapu studiów sprawiło, że doktoranci nie czują się partnerami starszych naukowców. Niezbędnym elementem reformy musi się stać odbudowa warunków, w których partnerskie relacje między doktorantami a starszymi pracownikami nauki znowu będą możliwe.

Domagamy się przygotowania wiarygodnego planu zachowania autonomii, różnorodności i wspólnotowości szkół wyższych. Domagamy się skończenia z praktyką nakładania na pracowników naukowych coraz większego obciążenia pracą dydaktyczną kosztem pracy badawczej. Domagamy się uczciwego wynagradzania pracowników nauki tak, aby mogli realizować swoje zadania z pasją i podniesionym czołem. Domagamy się, by doktoranci traktowani byli w sposób odpowiadający ich zawodowym celom i faktycznemu zakresowi obowiązków – jak młodzi naukowcy i badacze, a nie studenci III stopnia. Domagamy się przygotowania planu zwiększającego dostęp do wyższej edukacji dla osób ze środowisk wykluczonych społecznie.

Nie musimy akceptować zmian tylko dlatego, że ktoś nazwie je reformami. Nie musimy zgadzać się, że uniwersytety powinny kształcić szybko i standardowo. Uniwersytet to prawo do definiowania kierunku zmian. Nie dajmy go sobie odebrać.

Jeśli popierasz treść tego listu wyślij mail zawierający Twoje imię i nazwisko, stopień naukowy i szkołę wyższą na jakiej jesteś zatrudniony na adres: listmlodychnaukowcow@gmail.com

Źródło: www.rozbrat.org Tekst opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5

· · · · · · · · · · · ·

“Wszystkich, dla których ważne jest wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci oraz zapewnienie kobietom równych praw na rynku pracy, prosimy o poparcie inicjatywy ZNP Przedszkole dla każdego dziecka” – piszą Magdalena Kaszulanis i Przemysław Sadura w Liście otwartym w sprawie polskich przedszkoli.

źródło: Krytyka Polityczna

· · · · ·

“Usuńcie zdjęcia albo ja usunę Was ze szkoły”  miały usłyszeć od wicedyrektor dwie uczennice IX Liceum w Łodzi. Sprawę opisuje Marcin Markowski w dzisiejszej (30.03.2010) Gazecie Wyborczej.

Ania i Maja to uczennice IX Liceum w Łodzi, którym szkoła grozi wydaleniem, jeśli nie usuną z prywatnego fotobloga zdjęć, na których trzymają się w objęciach. Zdjęcia, z wielu względów zasługujące na miano profesjonalnych i artystycznych, wykonała koleżanka licealistek, te zaś umieściły je na prowadzonym przez Anię, pasjonatkę fotografii, blogu. Kilka tygodni temu zdjęcia obejrzała wychowawczyni klasy, do której uczęszczają Ania i Maja, a także szkolna pedagog i pielęgniarka. Wezwały uczennice i nakazały im usunąć zdjęcia, nakaz ten uzasadniając, jak donosi za licealistkami autor artykułu w GW, propagowaniem odchudzania i  stwarzaniem zagrożenia anoreksją. Zaskoczone dziewczyny udały się do pani wicedyrektor, aby wyjaśnić sprawę. Usłyszały jednak, że zdjęcia mają być niezwłocznie usunięte, bo nie tylko zachęcają do odchudzania, ale też stanowią manifestację orientacji seksualnej niepełnoletnich uczennic. (more…)

· · · · ·

/